Something Wild(er) – Michał Oleszczyk

Jedną z atrakcji rozpoczynającej się dziś 2. edycji American Film Festival we Wrocławiu będzie obszerna retrospektywa filmów Billy’ego Wildera. Przed seansem zachęcam do lektury znakomitego tekstu Michała Oleszczyka, który powstał przy okazji kinowej re-premiery „Pół żartem, pół serio”.

Poniżej pierwszy akapit…

„Do kin wchodzi komedia Billy’ego Wildera „Niektórzy wolą z pieprzem” (1959). Szerzej znany polski tytuł filmu już w punkcie wyjścia stępia ostrze satyry: uspokaja, że cokolwiek zobaczymy, należy brać co najwyżej „Pół żartem, pół serio”. Oryginalny tytuł filmu zaczerpnięty jest prosto z listy dialogowej, gdzie niejaka Sugar „Cane” Kowalczyk (Marylin Monroe) kusi nowo poznanego milionera (Tony Curtis) występami swojej jazzowej orkiestry: „Gramy z pieprzem!” („Real hot!”), na co słyszy: „Cóż, niektórzy wolą z pieprzem – some like it hot – niemniej ja upodobałem sobie muzykę klasyczną”. Jest to tylko jedno z piętrowych kłamstw wypowiedzianych w tym filmie: w istocie „milioner” sam jest ubogim muzykiem jazzowym, a „pieprz” (w różnych postaciach) to, by tak rzec, jego specjalność. Zresztą: w kinie Billy’ego Wildera tak naprawdę wszyscy i zawsze „wolą z pieprzem”, tyle że tylko nieliczni chcą się do tego przyznać. Cały jego dorobek to hołd złożony ludzkim pożądaniom i słabostkom; jego własne – są jak krzyżyk na drogę wręczany cnocie i moralizatorstwu.”

…zaś cały tekst znajdziecie na łamach Dwutygodnika.

[PP]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: